niedziela, 26 lipca 2015

Od Clear

Chyba każdy zna to uczucie kiedy budzi się, otwiera oczy i pierwsze co przychodzi mu do głowy to gdzie jest a dopiero potem uświadamia sobie że przecież został na noc u kolegi, koleżanki czy u kogoś z rodziny. Jednak inaczej jest kiedy po otwarciu oczu nie wiesz gdzie jesteś oraz co gorsza nie wiesz kim jesteś i nie ważne jak bardzo chcesz nie możesz sobie nic przypomnieć. Jesteś niczym czysta kartka porwana przez wiatr, oddzielona od innych kartek. Nie wiesz co robić, komu ufać.
Niestety dane było mi to przeżyć...
Usiadłam na boku niewygodnego szpitalnego łóżka. Złapałam głęboki oddech tak jakbym wcześniej nie oddychała. Spojrzałam na dłonie.
Kim ja jestem? Gdzie ja jestem? Co ja tu robie?
Wstałam i podeszłam do okna. Były w nim kraty. Poczułam się troche jak w więzieniu. Przed budynkiem w którym byłam nie zobaczyłam ani jednej żywej duszy mimo iż pogoda była nawet ładna. Czy ktoś mi odpowie na moje pytania? Czy znajdę odpowiedzi?
Mimo tego wszystkiego czułam wewnętrzny spokój. Byłam bardzo opanowana tak jakby to wszystko nie było dla mnie nowością. Podeszłam do łóżka i spojrzałam na plakietkę z nadzieją że znajdę tam odpowiedź chociaż na jedno z pytań wtedy było by łatwiej.
Usłyszałam pukanie do drzwi.
-Clear śpisz?
Nie wiedziałam do jakiej kobiety należal ten głos jednak wydawał się on miły. Czy to ja byłam Clear? Co to w ogóle za imie?
-Nie.-odparłam poczym drzwi się uchyliły.
-Głodna? Przynioslam Ci śniadanie. Jak się czujesz?
-Emmm dobrze.
-Jestem Kate. Jestem pielęgniarką.
-Gdzie ja jestem?
-W bezpiecznym miejscu gdzie trafiają ludzie którzy potrzebują pomocy.
-Kim jestem? I dlaczego potrzebuje pomocy? Dlaczego nic nie pamiętam?
-Sami nie wiemy kim jesteś jednak daliśmy Ci na imię Clear co w łacinie oznacza "Czysta". Na resztę pyta znajdziesz odpowiedzi w tej teczce. -podała mi ją.-Smacznego. Wrócę niebawem.
Wyszła a ja zostałam sama z teczką w której miały być odpowiedzi na moje pytania. Usiadłam na łóżku trzymając ją w rękach. Wahałam się. Bałam się tego co tam było choć sama nie wiedziałam dlaczego.
Otworzyłam ją. Zobaczyłam zdjęcia oraz kartki całe zapisane jakimiś wnioskami, obserwacjami i badaniami.
Zaczęłam czytać.
"Dane nieznane. Wiek nieznany. Rodzina nieznana.
Wykryto- niepamięć wsteczna, niepamięć następcza...."
Czytając dalej dowiedziałam się że znaleziono mnie prawie martwą w dołach starej kopalni piaskowca. Przez uszkodzenie głowy które było dokonane ciosem tępym narzędziem cierpię na niepamięć. Z tego co się dowiedziałam także to to iż zapamiętuje tylko jeden dzień. Czas od pobudni do uśmięcia. Po kolejnej pobudce nie pamiętam poprzedniego dnia.
Kiecy zobaczyłam na datę znalezienia mnie byłam zaskoczona. Było to miesiąc temu odkąd zrobiono najnowsze badania i które były w tej teczce. Ile ja już choruje? Ile to wszystko trwa? Skończy się kiedyś? Wyzdrowieje? Czy każdy mój dzień tak wygląda? Ja nie chce!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz