niedziela, 5 lipca 2015

Od Zoe

Czułam ogromny głód i miałam mdłości. Zawroty w głowie nie dawały mi spokoju jednak stałam tam i starałam się być normalna. Nie wiedziałam co mi jest jednak teraz liczyla się Rosa. Co oni jej zrobili? Jak mogli?! Zabije ich!
Miałam huśtawkę nastroju. Nie panowałam nad emocjami. Odczuwałam je bardzo mocno. Kac? Ale już 3 dzień?
Rosa poszła spać. Rajan siedział przy niej a ja musiałam coś zjeść!
Zrobiłam sobie stos kanapek ale po zjedzeniu ich... Głód nie mijał!
Siedziałam sama w kuchni kiedy usłyszałam to. Bicie serca. Pulsujące odbicia. Plynącą krew. Te dźwięki rozsadzały mi głowe. Były takie silne! Wstałam i zakryłam sobie uszy.
-Nie... Nie nie nie nie nie...
Wybiegłam z domu mijając chłopaków. Pobiegłam do lasu. Zajęło mi to chwile. Adrenalina? Chyba tak. Ale dlaczego?

***

Siedziałam długo na drzewie. Byłam w środku ogromnego lasu z daleka od ludzi... Tu słyszałam cisze. Tak... Słyszałam cisze. Gdzieś w oddali płyneła woda. Jeszcze dalej pasły się sarny... A dzięciął po drugim końcu lasu szukał robaczków w drzewie. Dlaczego to wszystko słysze? Co się dzieje? Nie chce tego!!!! Stop! Prooooszeee!!!!!

(krótkie ale musze isc spac już bo na 7 mam okuliste... A już niedługo pierwsza...)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz