środa, 8 lipca 2015

Od Zoe

Nie karmiłam się. Nie chciałam. Bo po co? I tak umrę a wolę by to się stało jak będę człowiekiem i po prostu odejde z tego świata niż mam być żywym nie żywym wampirem łaknącym krwi. Dlaczego wróciłam do przyjaciół? By pomóc przy Rose oraz by się pożegnać. Czułam że z dnia na dzień słabnę. Jednak udawałam że wszystko jest dobrze. Nie zakosztowałam ani razu krwi więc przemiana się nie dopełniła. Minęło już pięć dni odkąd zostałam ugryziona. Nie zostało mi za wiele czasu. Pragnęłam zobaczyć Galea jednak ten odszedł, zniknął.. tak po prostu bez pożegnania. Złamał mi tym serce. No ale na siłę bym go nie trzymała przy sobie. To był jego wybór.
Kiedy wyszłam z pokoju Rose poszłam się przejść. Musiałam odetchnąć. W domu pachniało za bardzo krwią a w dodatku Cole dziwnie się na mnie patrzył. Czułam że coś się w jego zachowaniu wobec mnie zmieniło. Ale co i dlaczego? Nie wiem. Może coś źle zrobiłam? Może myśli że Gale odszedł przeze mnie? A jeśli tak jest?
Usiadłam na gałęzi drzewa. Patrzyłam w niebo. Było dziś nie za bardzo słonecznie dzięki temu mogłam przebywać na powietrzu normalnie.
Usłyszałam szelest w kszakach a po chwili wyszedł z nich ten wilk.
-Witaj. Rano jak wstałam nie było ciebie. Dziękuje za ogrzanie mnie w nocy. -powiedziałam i zeskoczyłam z drzewa.
Wilk warknął. Był ogromny! Na prawde... Inne wilki które widziałam były mniejsze.
-Jesteś głodny? Wyniosłabym coś z domu.
Wilk zawarczał.
-Nie? Jak tak to zaszczekaj-zaśmiałam się a pies milczał i usiadł. -A więc dobrze. Co powiesz mój nowy kolego?
Usiadłam pod drzewem a on położył się obok moich nóg.
-Życie jest dziwne prawda? Rodziny się by żyć, żyjemy by umierać. Ja umieram.
Pies spojrzał się na mnie.
-Ktoś ugryzł mnie przez co zmieniam się w wampira. Nie chce tego. Nie karmię się. Przemiana się nie dokończy i umrę lada dzień jestem coraz słabsza. Wiesz jakie jest moje ostatnie życzenie? By osoba na której mi zależy wróciła... A przynajmniej odezwała się. To mój dobry przyjaciel... Może coś więcej. Tęsknie za nim.
Wilk spojrzał się na mnie smutnymi oczami i jęknął.
Pogłaskałam go
-A ty masz kogoś?
Położył łeb na moim udzie i zamknął oczy.
-Kolorowych-Odparłam i pogłaskałam go po czym ja też zamknęłam oczy poddając się myślą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz