środa, 15 lipca 2015

Od Rosalie

-Puszczaj mnie! - zaśmiałam się. 
-Proszę bardzo. - postawił mnie na ziemi i pocałował w czubek głowy. 
-Co wymyśliłeś? 
-Chodź. - zapał mnie za rękę i poprowadził do wielkiego młyna. 
  Odwracał się co jakiś czas, martwiłam się o to. Podążałam za jego wzrokiem, ale nic nie widziałam, on chyba wręcz przeciwnie. 
-Ruvik? Wszystko...
-Tak. - odparł zbyt szybko i niekontrolowanie.
  Zatrzymałam się, odwrócił się w moją stronę ale nie patrzył się na mnie. Patrzył gdzieś ZA mnie. Teraz naprawdę się martwiłam. 
-Ruvik! Wszystko w porządku? Coś jest nie tak, prawda?
  Westchnął ciężko i złapał mnie za rękę. 
-Chodź, nie ma na co czekać. 

  Przez ten czas zachowywał się normalnie. Nie patrzył gdzieś na mnie, patrzył na mnie. Chyba nie udawał, bo nie zauważałam tego. Gdyby udawał... po co w takim razie tu siedzimy? 
-Ukrywasz coś przede mną?
-Nie... 
-Ruvik... 
  Nagle usłyszałam śmiech jakiejś dziewczyny. Ruvik zamknął oczy i podszedł do mnie, objął mnie w pasie i przytulił. 
-Co się dzieje? - spojrzałam za niego a tam stała dziewczyna, miała długie czarne włosy. - Kto to jest? 
  Odwrócił się i spojrzał na nią. 
-Ignoruj ją. - spojrzał mi w oczy. 
-Ale czemu ona tu jest? 
-Nie wiem. Chce mnie zdenerwować. 
-Czego od ciebie chce?
-Nie wiem. - odpowiedział szybko. - Chodź. 
  Pociągnął mnie za rękę i minęliśmy dziewczynę. Chciała mnie złapać za rękę, ale gdy to zrobiła, jej całe ramię rozpłynęło się. 
-Jak to zrobiłaś!? - krzyknęła za nami dziewczyna. 
  Zignorowałam ją jak powiedział Ruvik. 
  Poszliśmy pomostem. Położył ręce na biodrach i pocałował. Tyle pytań cisnęło mi się do ust, ale nie chciałam pytać o to wszystko. Być może... to jego sprawa? Ale kim była i czemu gdy mnie dotknęła, rozpłynęła się? 
  Ruvik wziął mnie na ręce i posadził na drewnianej poręczy mostu. Całował, przyciągnął do siebie. Gdy się odsunął uśmiechnął się i wskoczył ze mną do wody. 
-Oszalałeś?! - zaśmiałam się. 
-Przypadkowo. 
  Uśmiechnęłam się i rzuciłam się na niego przewalając do wody. Wynurzyliśmy się, pocałowałam go. 
-Kocham Cię. - wyszeptał i całował dalej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz