piątek, 17 lipca 2015

Od Ruvika

Byłem u siebie w pokoju, kompletnie nie miałem co robić a nie wiedziałem jak mogę się zrelaksować, wszystko mnie irytowało, nuda zabija. Postanowiłem walnąć się na kanapie i obejrzeć TV ale gdy tylko je włączyłem zaraz zrezygnowałem, miałem pecha trafić na jakąś głupią bajkę.


Rzuciłem pilot na łóżko i właśnie miałem wstawać gdy obok mnie pojawiła się kobieta.
http://31.media.tumblr.com/86143fa3750a35bb1c7cd12cb04ca301/tumblr_mevh5uuivd1rk0ty4o1_500.gif
Nawet głupi znający się chodź trochę na rozpoznawaniu stworzeń magicznych zgadłby ,że to sukub, zawsze mógłby się pomylić mówiąc ,że to dama do towarzystwa, ale to nieznaczna różnica jeśli chodzi o zachowanie.
Spojrzała się na mnie zdejmując nogę z stolika na kawę.
-Gerald Cię wzywa
-Nie mógł sam przyjść ?
-Stary jest i ma swoje zasady, wkurzyłeś go tym zniknięciem wtedy
-Ale ma problemy
Wstałem i idąc do kuchni zapytałem
-Kawa ? herbata ?
-Wino
-No tak, mogłem nie pytać.
Poszedłem do barku i wziąłem butelkę zimnej wody oraz wino. Wróciłem do dziewczyny i podałem jej kieliszek razem z winem, wybrałem takie najtańsze a ja sam nalałem sobie wody.
-Em.. to tak sama będę piła ?
-Chciałaś to masz
-W co ty grasz ? Masz okazję i nie skorzystasz ?
-Sukuby zabijają swoich partnerów seksualnych a po za tym nie kręcisz mnie
Po tych słowach dziewczyna wyraźnie się wkurzyła, i zaczęła grać ostrzej. Rozebrała się i zarzuciła jakieś ciuchy które znalazła w szafie, były chyba Rosi albo Zoe. Powolnym krokiem weszła na łóżko i nie przestawała kusić.
http://24.media.tumblr.com/7f0a0140afd05edf6ec30f7eab365507/tumblr_mo2bu0cwJg1sretbqo1_500.gif
-Ruvik... będzie fajnie
-Skończ te gierki, lecisz ze mną do Geralda czy zostajesz tu ?
Podsunęła się bliżej mnie i chciała złapać za boją koszulkę by mnie przyciągnąć ale złapałem ją za dłoń wkurzony i zirytowany, wtedy do pokoju weszła Rosi. Była przerażona, zaraz wybiegła.
-I co ty narobiłaś ? Znikaj.
-Przecież to nie twoja wina...kocie - znikła razem z ciuchami
Szybko wyleciałem za Rosaliom. Znalazłem ją na werandzie, płakała. Ale gdy mnie zobaczyła powstrzymała łzy i zmieniła minę na poważną.
-Kim ona jest ?
-To sukub
-Czego ona od ciebie chce?
-Przyszła powiedzieć tylko, że mam się zjawić u Geralda, pewnie chodzi o szkolenie.
-Głupio się czuje taka niedoinformowana cały czas.
-Dużo się dzieje, a ja wracam do ciebie alby zapomnieć o całym świecie i być tylko z tobą.
-Ruvik, nie chcę jej więcej widzieć
-Wież ,że to nie odemnie zależy.
-Wiem, ale jak cię tylko dotknie to nie żyje a ty zapnij wtedy o mnie.
Nie odpowiedziałem nic, tylko ją pocałowałem.
https://cdn3.cdnme.se/578774/6-3/catching_fire_kiss4_53b97621e087c35fdfc5c376.gif
-I co ? pewnie musisz już lecieć ?
-Tak Rosi, myślę ,że wrócę przed wieczorem.
Przeniosłem się do Geralda. On właśnie teraz coś gotował w kuchni, pachniało nie najgorzej. Usiadłem przy stole.
-Co jest ? Przeszkadzam ?
-Dobrze ,że jesteś. Wiem jak was połączyć. No znaczy tak myślę najpierw zawołaj Ruvika.
Z przywołaniem Ruvika nie miałem ,żadnych problemów, kilka sekund później już stał obok mnie.
Gerald zbadał go wzrokiem z kuchni i podszedł.Uderzył mnie łokciem w głowę
-Stań obok niego
Zrobiłem jak kazał. Teraz ja, teraźniejszy stałem koło mnie z przeszłości, różnica była wielka.
-Ty - kiwnął głową na tego obok - zmień się w niematerialną postać
Ruvik zmienił się w czarną mgłę ledwo widoczną w tak ciemnym pomieszczeniu. Źródłem światłą był tylko kominek i gaz na kuchence. Nagle zaczął coś mruczeć i rozsypał coś mi na włosach. Wszystko szło chyba tak jak z planem, myślałem tak do momentu gdy Gerald upadł na ziemię a Ruvik zniknął. Pomogłem staruszkowi wstać i usiąść na krześle.
-Co się stało ?
-On nie chce się łączyć
-Co ? czemu ?
-Podoba mu sie tak jak jest, czuje się silny i wolny, zbyt długo byliście rozłączeni.
-I co teraz ?
-Możesz wracać, pomyśle nad tym.
Klepnąłem Geralda w ramię
-trzymaj się
I przeniosłem się do lasu gdzie była Laura. Minąłem kilka drzew i przed sobą zauważyłem ją z Michałem.
http://data1.whicdn.com/images/34850942/tumblr_m8nti1k1Ex1rp2zn0o1_500_large.gif
Ich historia trochę mnie wzruszała, była to nieszczęśliwa miłość, dwoje kochających się ludzi niemogących być razem, nie mogących się tak naprawdę przytulić czy pocałować, nie mogli ze sobą rozmawiać. Jako wilki czuli tylko ,że muszą zostać ze sobą a jako ludzie czuli miłość i pożądanie ale do człowieka ukrytego w zwierzęciu. Nie mogą zaspokoić swoich pragnień, są tylko oni, człowiek i pies. Kilkanaście metrów od nich spostrzegłem sukuba. Przeniosłem się do niej.
http://38.media.tumblr.com/tumblr_m5hkn0CRdA1r9wl7fo1_500.gif
Nie była taka rozluźniona jak u mnie w domu, teraz wyraźnie coś ją trapiło. Usiadłem obok niej na kamieniach.
-O co chodzi z tobą i tą dwójką ? - spytałem kładąc się z twarzą skierowaną w niebo
-Długa historia.
-Mamy czas
-A co cię to w ogóle obchodzi ?
-Jestem ciekawy, ja też mam z nimi interesy.
-Chcą od ciebie pomocy ? - spytała nie zmieniając wyrazu twarzy
-Tak, chcą abym ich odmienił
-A wiesz jak to zrobić
-Wiem
W tym momencie poukładałem sobie wszystko w głowie i zrozumiałem ,że sukubem który ich zmienił jest właśnie ona, dlaczego tak długo zajęło mi dojście to tego, i co teraz ? Mam ją zabić ?
-To na co czekasz ?
-Dlaczego im to zrobiłaś ?
-Ten Michał mi się spodobał ale wolał ją, twierdzili ,że będą ze sobą mimo wszystko i nawet sukub tego nie zmieni, wiec postanowiłam ich sprawdzić.
-Możesz ich odmienić ?
-I co z tego będę miała ? Wiesz, sukuby łatwo nie odpuszczają.
-Jeśli ich nie odmienisz będę musiał Cię zabić
-Pewien ?
-Tak
-Gdy ja zginę, zginą i oni, na życiu Laury mi nie zależy ale Michał nie potrafi bez niej żyć, dlatego trzymam ich w takim stanie. Teraz Michał jest tylko mój w jakimś sensie, jestem jedyną kobietą do której może się zbliżyć. 
-Jesteś chora
-Jestem sukubem
Po tych słowach ona znikła i zostałem sam ze stojącą w oddali parą, miałem zamiar z nimi pogadać ale teraz nie chcę, czułbym się winny tak trochę, obiecałem ,że zabije sukuba który ich zamienił ale nie wyszło. Przeniosłem się do Rosi. Szła właśnie chodnikiem gdy zauważyła mnie kantem oka, cofnęła się o dwa kroki idąc tyłem i mnie pocałowała. Ja udawałem lampę.
http://24.media.tumblr.com/d21b7798e5108c6f27e50dd5588ee562/tumblr_mqhaeisZ6f1s5l8roo1_500.gif
-Co tak wcześnie ? -spytała
-Chciałem ten dzień spędzić z tobą. Mogę ?
-Właśnie szłam do sklepu możesz robić mi za tragarza - zaśmiała się i poszliśmy do sklepu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz