wtorek, 21 lipca 2015

Od Ruvika

-Przeklęty czarodziej, a mogłem go rozwalić. - chodziłem w kółko po domu Geralda
-Nie mogłeś.
-Wtedy mogłem !
-Wtedy to nie teraz, i wtedy pomógł nam trzeci z braci
-Ale on nie żyje - uspokoiłem się trochę
-Właśnie, dlatego trzeba wymyślić coś innego 
-A ten Ruvik we mnie ? On w cale nie jest taki zły, wiele potrafi.
-Też o tym myślałem ale on, no nie przekonuje mnie i jeszcze ta cała Mary, gdy ona się dowie to będzie po Ruviku.
-Dobra mamy nie wiele czasu.
Podszedłem do łóżka na którym leżał starzec a obok niego prawie martwy mężczyzna.
Zacząłem wymawiać pod nosem zaklęcie odnowy i przejmowana ciała. Na sam koniec gdy już powoli milkłem, klęknąłem przy niskim łóżku i odciąłem nożem głowę Geraldowi.
Wstając podałem rękę mężczyźnie aby go podnieść do postawy siedzącej. Usiadłem na krześle które przyniosłem sobie z kuchni. Odpaliłem fajkę.
http://i.pinger.pl/pgr360/40e108220019d45a52f25591
-No wstawaj na co czekasz ? - ponaglałem Geralda teraz już w innej postaci, młodszej.
-Dobra czekaj, dawno tego nie robiłem.
Gerald powoli chwiejąc się jeszcze jak staruszek wstał z łóżka, spojrzał się na dłonie następnie na nogi i brzuchu, im dłużej siebie oglądał tym szerzej się uśmiechał i dopieczentował te oględziny radosnym podskokiem.
-Yey! Nie jestem już stary !
-Nie ma za co. - odparłem odciągając fajkę od ust. - wiesz ,że będę musiał o tym wszytkim powiedzieć Rosaie ?
-Nie ! Nie chcemy ryzykować, dobrze jest tak jak jest.
-Powiem jej, myślę ,że zrozumie ,jest inteligentna więc powinna.
-Nie mów ,że nawet po odzyskaniu pamięci, po przypomnieniu sobie tych setek dziewczyn i uczuć do nich nadal lecisz na Rosalie.
-Zgadza się, a tych setek dziewczyn sobie nie przypominam, Rosi jest jedyna.
-Szczenięce gadanie.
-Wiek mamy podobny a o miłości przekonasz się jak spotkasz jakąś której spodoba się twoje ciało, nawet fajne sobie wybrałeś, ja musiałem wyćwiczyć moje. Ale mniejsza ja lecę jej o tym powiedzieć, musi wiedzieć jako pierwsza.
Poklepałem Geralda po barku i pojawiłem się na jakieś ulicy, w sumie nie ważne jakiej ,ważne ,że w moją stronę szła zapatrzona na wszystko inne a nie na mnie Rosi, dopiero gdy mnie zauważyła podbiegła.
http://b2.pinger.pl/72345ae968b90042a215ae11240253fd/tumblr_myb99l3Ngq1tn6euio1_r1_500.gif
Trwając w uścisku przeniosłem nad do domu.
Gorąco ją pocałowałem a gdy chciałem to skoczyć ona się rozkręciła, zdjęła mi koszulkę i przewróciła na łóżko.
-Tęskniłam
-Ja też, ale
Pocałowała mnie namiętnie, nie dając skończyć zdania, odsunąłem ją odemnie.

http://b2.pinger.pl/788bd71316dca511b317ba3ebc1d8d08/large.gif
-Co się dzieje Rajan ? - spytała dalej nie odpuszczając
-Musze ci coś powiedzieć, to jest ważne.
Momentalnie spoważniała i podała mi moją koszulkę, założyłem ją i usiadłem na rogu łóżka koło Rosi.
-A wiec o co chodzi ? -spytała lekko wkurzona
-Nie wiem jak to ubrać w słowa, od czego zacząć ?
-Od czego chcesz po prostu powiedz.
-Nie zostawisz mnie ?
-Zależy od tego co mi chcesz powiedzieć
-Ewr ale mi pomogłaś no ale nic. Widziałaś Geralda tego starego pryka, teraz już ma młode ciało ale umysł ten sam. Bo widzisz ten koleś co się zjawił przywrócił mi pamięć utraconą w trakcje przejmowania ciała Ruvika. Zrobiłem to gdy on był praktycznie martwy po pożarze, ale okazało się ,że był dość silnym czarownikiem aby zdołać się ocalić chociaż w części, ten Ruvik który mnie prześladuje to ten który umarł.
-Chwila chwila, trochę to skomplikowane. To ty nie jesteś Ruvikiem ? - odsunęła się odemnie
-Jestem ale teraz moja pamięć nie sięga tylko życia tego młodego czarownika ale też pamiętam moje życie, a krótkie nie było, to w sumie kilka wieków.
-Fu! ale ty jesteś stary ! wiedziałeś i mi nie powiedziałeś ! jesteś świnią !
Wstała z łóżka, ja też ale gdy to zrobiłem zarobiłem z liścia.
http://b1.pinger.pl/a6d933444b7e1b3e87e359e94cbb215a/tumblr_mdmif8NyZV1rtujroo1_500.gif
-Zrozum ja też nie wiedziałem, jesteś pierwszą osobą której to mówię. Gerald miał tylko za zadanie mi to wszystko przypomnieć, nie miał mnie szkolić. Rosi kocham cię, moje uczucia się nie zmieniły razem jesteśmy w stanie go pokonać.
Wyszła z domu a ja pobiegłem za nią.
http://b1.pinger.pl/33f48141494108a35f06d2c94fd047b8/tumblr_inline_miwz6qubWW1qz4rgp.gif
Przytuliłem ją i pocałowałem w policzek cicho szepcząc ,że ją kocham później jeszcze dodałem ,że jak to wszystko przemyśli wie jak mnie znaleźć, nie będę się narzucał zrobi jak uważa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz