wtorek, 16 czerwca 2015

Od Ruvika

,,Każdy z nas na coś czeka..
Rośli­na na wodę , a człowiek na człowieka 
W tym ocze­kiwa­niu ut­wier­dza nas nadzieja
Nadzieja, która daję siłę
Która ra­ny przeszłości zakleja.."

Może i Rosalie miała rację najświerzsze rany po ataku Mary zmalały,  miały prawo,  przecież skóra odrasta a rany się goją, zostają tylko blizny, rany po ogniu są za głębokie aby się wypełniły bo nie mają z czego, przykładajać dloń do najgłebszego miejsna na brzuchj czuje jak wszystko we mnie sie rusza. Ale to tylko jedno takie miejsce cala reszta się ładnie zabliźiła.
Oszpeciłem siebie najbardziej z prawej strony odkrywając mózg aby zrobić badania, na nic mi to nie przyszło najchetniej bym zostawił to wszystko w cholerę, spróbował bym nor normalnie żyć. Wiem ze Rosalie ma racje ale od tak się nie zmienię, jest dobrą znajomą w sumie jedyną.
Bez słowa zdjołem płaszcz przy Rosalie i pokazałem jej cała prawą stronę mojego ciała, widząc mózg przeraziła się ale przyjęła to do siebie i zignorowała.
-jesteś po pożarze, po wielu przejściach wyglądasz dobrze. Każdy ma problemy większe lub mniejsze.
Chwile się zastanowiłem nad jen słowami, może pora przestać tak się obrzydzać?  Pora ją sprawdzić. Mocno ją przytuliłem, aby sprawdzić jej reakcję, ku mojemu zdziwieniu odwzajemniła uścisk, lrzej niż ja ale jednak. Speszony i nie mogący pojąć tego zarzuciłem płaszcz spowrotem i wyszedlem bez słowa.  Mijając aptekę usłyszałem jak w radiu mówią
,,zombie jest coraz mniej, wykazują oznaki życia i mówią jak potrafią, same się zabijają. Czy to nowy typ mutacji czy jednak wszystko wróci do normy? "
Zombie się zabijają?  A co z mutantami w szpitalu? 
Poszedłem do odciętej dla Rosalie strefy aby zbadać temat, pierwsze co zauważyłem to leżące na podłodze zwłoki kobiety mutanta chwile dalej kolejne i kolejne.
-co się dzieje? - pomyślałem i dalej zacząłem szukać zwłok, może ktoś jeszcze żyje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz