Siedziałam w sali zabaw i oglądałam telewizję. Wiedziałam że i tak tego nie będę pamiętać z wiadomości które oglądałam lecz... tak czułam się bardziej normalna.
Podeszła do mnie pielęgniarka.
-Jak tam?-zapytała.
-Normalne, Jak co dzień.
-Słuchaj mogę ci pomóc. Wczoraj rozmawiałam z tobą. Wiem że tego nie pamiętasz lecz to nie stoi a przeszkodzie. Mam pomysł. Kupiłam kamerę. Będziesz nagrywać każdy dzień. To ci pomoże w pamiętaniu tego co było wcześniej.
-Tak myslisz?-zapytałam z nadzieją.
-Tak. Nie jesteś jedynym takim przypadkiem kiedy osoba po odniesieniu urazu cierpi na niepamięć. Dzis rano dotarłam do pewnej dziewczyny i jej rodziny. Cierpi dokładnie na to samo co ty. Mimo to udało jej się założyć rodzinę. Ma męża i dwoje dzieci. Jest szczęśliwa. To mąż wpadł na pomysł z nagrywaniem każdego dnia a codziennie rano ogląda ona tak jakby zwiastun. Wie kim są osoby z którymi mieszka pod jednym dachem. To jej pomaga. Jak chcesz to możesz jutro się z nimi spotkać.
-Jutro nie będę pamiętać o tej rozmowie.
-Będziesz. Pozwoliłam sobie ją nagrać.
-Tak? To dobrze! Moze dzięki temu mi się uda!
-Na pewno. Wieże w to.
****
Następnego dnia po odsłuchaniu nagrania poszłam wraz z pielęgniarką do parku na terenie szpitala spotkać się z tą dziewczyną i jej mężem.
-Witaj Clear jestem Emma a to jest mój mąż Paul. -powiedziała.
Jej mąż trzymał kamerę. Nagrywał to.
-Jak długo cierpisz na niepamięc?-zapytałam.
-Od 8 lat.
-To nie pocieszajace.
-Ale da się z tym żyć. Nie jest łatwo ale da się.
-Mam nadzieję bo już mam dość. Czasem myślę czy mam w ogóle po co jeszcze żyć.
-Dostałaś od losu szansę. Żyjesz.
-Ale jaka to szansa skoro nie pamiętam nic?
-Trzeba wszędzie dostrzec plusy.
Rozmawiałam z nią i jej męże przez pare godzin. Po tej rozmowie zrozumiałam że jest szansa i że da się tak żyć.
Wieczorem kiedy kładłam się spać miałam dziwne przeczucie że moje życie odmieni się. Było to dobre przeczucie a przynajmniej tak czułam. Zaczęłam się zastanawiać czy gdzieś na świecie są osoby które były mi bliskie. JEdnak nikt mnie nie szukał. To było dziwne. A może jestem sama? Na to wszystko wskazuje. Potrzebowałam bliskości jakiejś osoby. Czułam się samota.
(jak dziwnie jest pisac na lapku... wszak.. ale na kompa mam daleko.. a na lapku moge działac w łóżku xD hahahaha krótkie bo nie mam co dokładnie napisać.. pogubiłam się i chyba straciła mtroche weny)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz